Garfield. Tłusty Koci Trójpak. Tom 17
Tulliana
W świecie komiksowego humoru istnieją pewne stałe, niezmienne punkty, które z upływem dekad nie tracą ani odrobiny ze swojej świeżości. Jednym z nich jest niewątpliwie Garfield czyli najsłynniejszy rudy leniuch na świecie, filozof kanapy i wielki strateg w walce o przetrwanie, czyli nieustanne pozyskiwanie pożywienia. Tom siedemnasty serii „Tłusty Koci Trójpak”, wydany pod szyldem Klubu Świata Komiksu Egmont, to kolejna potężna dawka humoru, która przypomina nam, dlaczego świat bez sarkastycznego kota byłby miejscem znacznie smutniejszym i z pewnością mniej smacznym.
Kiedy bierzemy do ręki ten tom, od razu rzuca się w oczy jego specyficzna konstrukcja. To sporych rozmiarów wydanie typu trzy w jednym, co oznacza, że czytelnik otrzymuje nie jeden, a trzy pełnowymiarowe zbiory utworów komiksowych: „Garfield waży możliwości”, „Garfield: złoty bęben” oraz „Garfield pakuje”. Taka kompozycja sprawia, że książka staje się prawdziwą komiksową ,,cegłą”, idealną do wielogodzinnego zanurzenia się w perypetie Jona Arbuckle’a, jego nieporadnego psa Odiego oraz oczywiście samego głównego bohatera. To nie jest lektura na dziesięć minut przy kawie, to literacka uczta, której tempo nadaje niezmiennie wysoki poziom ciętego języka Jima Davisa.Treść komiksu to w gruncie rzeczy studium ludzkiej (i zwierzęcej) natury, podane w niezwykle przystępny i ironiczny sposób. Davis mistrzowsko operuje schematami, które sam stworzył. Jon, wiecznie szukający akceptacji i miłości, staje się doskonałym tłem dla cynizmu Garfielda.
Treść tego tomu stanowi mistrzowski zapis codziennych potyczek między leniwym, cynicznym kocurem a jego życiowo nieporadnym właścicielem, w których to starciach Garfield niemal zawsze wychodzi zwycięsko. Jim Davis z niezwykłą lekkością przeplata tu sytuacje pełne absurdalnego humoru z błyskotliwymi obserwacjami na temat relacji międzyludzkich oraz trudów bycia właścicielem niezwykle wymagającego pupila. W tym tomie szczególnie wyraźnie widać ewolucję dynamiki między bohaterami, zwłaszcza w kontekście relacji Jona z Liz. Czytelnik ma okazję obserwować, jak wielkie zmiany, takie jak randkowanie czy próby bycia „nowoczesnym kawalerem”, zderzają się z absolutnie niezmiennym, wręcz kamiennym stoicyzmem Garfielda, który w każdej sytuacji potrafi dostrzec absurd i wykorzystać go na własną korzyść.
Warstwa wizualna tego tomu to kwintesencja stylu Jima Davisa. Kreska jest prosta, czysta, ale niezwykle dynamiczna. Autor nie potrzebuje skomplikowanych teł, by oddać emocje -wystarczy mu tylko wykrzywiona mina Garfielda, jego charakterystycznie uniesiona brew czy specyficzne ustawienie uszu, by czytelnik wiedział dokładnie, co kot myśli w danej chwili. Kolory w tym wydaniu są żywe, wręcz soczyste, co idealnie podkreśla humorystyczny charakter całości. Warto zwrócić uwagę na to, jak świetnie zakomponowane są poszczególne paski komiksu. Nawet jeśli dany żart opiera się na prostym gagu sytuacyjnym, to kadrowanie sprawia, że puenta zawsze ląduje z idealnym wyczuciem czasu, dokładnie w tym miejscu, w którym czytelnik oczekuje największego wybuchu śmiechu.
Komu szczególnie spodoba się ta pozycja? Przede wszystkim tym, którzy w literaturze szukają przede wszystkim dobrej zabawy i odskoczni od codziennych problemów. To idealna książka dla fanów komiksu, którzy cenią sobie klasyczną formę i sprawdzone rozwiązania. Jednocześnie, ze względu na swój uniwersalny charakter, „Tłusty Koci Trójpak” będzie doskonałym prezentem dla osób w każdym wieku. Dzieci pokochają Garfielda za jego komiczne miny i psoty, a dorośli – często znacznie bardziej – za ukryte między wierszami gorzkie, cyniczne obserwacje dotyczące samotności, codziennej rutyny i trudów życia z drugim człowiekiem, nawet jeśli tym człowiekiem jest tak nieporadny właściciel jak Jon.Zaskakujące w tej lekturze jest to, jak skutecznie proste gagi potrafią obnażać nasze własne, często niedorzeczne przyzwyczajenia, sprawiając, że zaczynamy śmiać się sami z siebie. Garfield uczy nas bezkompromisowego stawiania własnych granic oraz tego, że czasem najlepszą strategią na przetrwanie w skomplikowanym świecie jest po prostu odrobina zdrowego egoizmu.
Komiks ten pokazuje, że nawet w najbardziej monotonnej codzienności, pełnej nieudanych randek czy domowych wpadek, można znaleźć powód do radości, jeśli tylko przyjmie się odpowiednią perspektywę. Dzięki tej lekturze odkrywamy, że dystans do własnych niepowodzeń jest najcenniejszą umiejętnością, jaką możemy wypracować, aby zachować równowagę psychiczną. Ostatecznie Garfield przypomina nam, że szczęście często ukryte jest w najprostszych przyjemnościach, a umiejętność celebrowania własnego lenistwa jest sztuką, którą zdecydowanie warto opanować do perfekcji.
Podsumowując, tom siedemnasty to pozycja obowiązkowa na półce każdego szanującego się kolekcjonera komiksów . To nie jest tylko zestaw zabawnych obrazków, to kawał historii komiksu, który niezależnie od upływu lat zachowuje swoją jakość i zdolność do wywoływania autentycznego, głośnego śmiechu. Garfield pozostaje niekwestionowanym królem domowego zacisza, a lektura tego tomu jest najlepszym sposobem na przekonanie się, że niezależnie od tego, jak ciężki był dzień, zawsze znajdzie się powód, by spojrzeć na życie z nieco większym dystansem - najlepiej z talerzem pełnymmakaronu w dłoni.
Informacje:
-
Scenariusz:Jim Davis
-
Rysunek:Jim Davis
-
Tłumaczenie:Piotr W. Cholewa
-
Wydawnictwo:Egmont
-
Rok Wydania Polskiego:2025
-
Gatunek:Literatura Piękna, Powieść, Komiks, Fantastyka
-
Liczba Stron:288
-
Papier:kredowy
-
ISBN:9788328167797
-
Wydanie:
-
Cena Z Okładki:99 zł
-
Ocena:5/6