Ostatnio Dodane

Maison Ikkoku

Pod jednym dachem

 

 

Chciałem zacząć sentymentalnie, od tego, jak wyglądał fandom mangowy, gdy powstawał w Warszawie na początku lat 90-tych. Z tamtych lat w sumie, ze znajomości, to mi się przypadkiem całkiem odnalazł Tench z Hanami po latach – jakoś tak odpadłem od „mangowców", mimo, że nadal czytam sporo tych nie-komiksów [1].

Czytaj więcej...

The Awakening

Przynudzenie

 

 

W ramach prezentu gwiazdkowego, prócz nadzwyczaj udanego „Little Star", dostałem także „Awakening".

 

W sumie, to miałem nadzieję na dobry kawałek sensacji.

Czytaj więcej...

Arena: Feel the Terror

Strefa kliszy

 

 

Chwaliłem się już ostatnio, że w „prezencie gwiazdkowym" dostałem za friko dwa komiksy. Godne to i sprawiedliwe. Na pierwszy ogień wziąłem „Arenę" Bruce'a Jonesa, z podtytułem „Feel the terror".

Czytaj więcej...

Lou!

No to Lou!

 

 

Są tacy, co twierdzą, że dorosły poważny facet czytający komiksy spod znaku „Klubu Dziewczyn" to coś ma nie halo. Z drugiej strony są tacy, co twierdzą, że jakikolwiek, poważny czy nie, dorosły facet czytający takie pierdoły dla gówniarzy jak komiksy to coś bardzo nie halo.

Czytaj więcej...

Misterium

Możecie mówić, że jestem uprzedzony do Granta. Może i jestem. Czytałem jego parę komiksów: „Azyl Arkham" był dobry, „Szmatman i syf" pobił poziomem idiotyzmu, żenady i loebowszczyzny samego Loeba, a „Misterium" było najnormalniej w świecie cienkie. Tak objętościowo jak scenariuszowo. Bo, jak w przypadku „Hard Boiled", graficznie było zacne.

Czytaj więcej...

Marzi - 2 - Hałasy Dużych Miast

Czekałem na drugi tom „Marzi" długo i wytrwale, bo pierwszy bardzo mi się spodobał. Cierpliwie czekałem na wydanie czwartego oryginału, potem na poprzesuwane terminy, aż w końcu położyłem łapy.

 

No i nie wiem teraz.

 

Czytaj więcej...

Maszin #4

Dwa słowa: trochę rozczarowany. Ale tylko odrobinkę.

 

Pojawiło się kilka głosów w internecie ostatnio, że „Maszin" to najlepszy polski zin, ale po przeczytaniu nowego numeru nie jestem aż tak skłonny przyłączyć się entuzjastycznie do chórku. Bo to numer taki trochę nierówny, sporo dobrych rzeczy, ale też sporo zawodu mnie w nim spotkało.

Czytaj więcej...

Ikar

„Ikara" zostawiłem sobie z pakietu Hanami na koniec i chyba zrobiłem źle. Po „Wędrowcu", który mnie zachwycił, spodziewałem się po Taniguchim chyba czegoś innego. To samo w przypadku Moebiusa, chociaż tu oczekiwania były mniejsze, bo wiedziałem, że rysownik z niego lepszy niż scenarzysta.

 

Czytaj więcej...

Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!