Silent Hill Shattered Memories

Opis:

silent-hill-shattered-memories-1

 

Dosiak

O zagraniu w kolejną grę z cyklu Silent Hill marzyłam od daty jej premiery. Nasłuchałam i naczytałam się przeróżnych opinii, i wreszcie mogłam przekonać się na własnej skórze jak wygląda najnowsza odsłona serii. Głównym bohaterem jest Harry Mason, który wraz z córką ulega poważnemu wypadkowy samochodowemu. Gdy przerażony budzi się na miejscu zdarzenia, odkrywa, iż zniknęła jego córka Cheryl.

 

silent-hill-shattered-memories-2

 

Oczywiście gracz wciela się w postać mężczyzny i wyrusza na poszukiwanie dziewczynki. Po drodze spotyka wiele, bardzo istotnych dla rozwoju fabuły postaci, m.in. policjantkę Cybill Benett oraz Dahlie.

Shattered Memories znacznie różni się od poprzednich części. Mimo, iż nadal mamy do czynienia z survival horrorem, to sam wygląd miasteczka jak i jego alternatywnej wersji nie wywołuje takiego przerażenia jak chociażby w Silent Hill Origins. Spowodowane jest to głównie wyglądem Otherworld, który jest po prostu ciemny i skuty lodem. Owszem, w tych nieprzeniknionych ciemnościach czają się potwory, gotowe rzucić się na nas w każdej chwili, jednak zabrakło mi jakiegoś wyraźniejszego elementu, który natychmiast wzbudzałby grozę.

 

silent-hill-shattered-memories-3

 

Zamiast śladów krwi, zdewastowanych przedmiotów czy też mrocznych pomieszczeń poruszamy się w dość przewidywalnej lokacji, na która składają się lodowe pokoje i niekończące się labirynty korytarzy i przejść. Skoro wspomniałam już o potworach to muszę dodać, że są elementem, który wywołał u mnie największe rozczarowanie. Miałam nadzieję, że tak jak w poprzednich częściach otrzymam szansę zmierzenia się z wszelkimi makabrycznymi istotami. Niestety, gdy na horyzoncie pojawia się napastliwy stwór, jedyne, co mogę zrobić to rzucić się do ucieczki. Długo nie potrafiłam pogodzić się z takim rozwiązaniem, które w znacznym stopniu ogranicza gracza i możliwości samej postaci. Rozumiem, że twórcy chcieli odświeżyć grę i wprowadzić jakąś innowację, ale niekończąca się ucieczka po pewnym czasie irytuje i nuży. Co więcej, aby dotrzeć do właściwego pomieszczenia biegamy niemal na ślepo i często kręcimy się w kółko.

 

 

Jedynym plusem tego rozwiązania jest to, że potwory stały się bardziej dynamiczne i atakują grupowo. Pozbycie się trzech czy czterech istot na raz, nie należy do łatwości. Na dodatek w raz z rozwojem wypadków są one szybsze i sprawniejsze, a biedny Henry szybko ulega zmęczeniu.

Nowością, która tym razem bardzo przypadła mi do gustu, jest wyposażenie mężczyzny w telefon komórkowy. Dzięki niemu w każdej chwili można na ekranie wywołać mapę okolicy i porozumieć się z innymi bohaterami. Odbieranie i wykonywanie telefonów umożliwia rozwiązywanie zagadek oraz poznawanie fabuły. To, że jako Henry miałam możliwość zadzwonienia pod każdy podany numer, odsłuchania poczty głosowej czy też przeczytania wiadomości sprawiło, że szukałam Cheryl z dużym zaangażowaniem. Prawdziwym smaczkiem jest obecność psychologa Kaüfmanna, który zadaje nam liczne pytania i przeprowadza przeróżne testy. Od działania gracza zależne jest zakończenie historii i rozwiązanie tajemnicy zniknięcia dziewczynki. Także podczas trwania rozgrywki decyzje, podjęte w trakcie terapeutycznej sesji, mają bezpośredni wpływ na przebieg akcji.

Zanurzenie w świecie Silent Hill zmusza do rozwiązywania licznych łamigłówek. W większości nie są one bardzo skomplikowane i nie wymagają wiedzy poza tekstowej, ponieważ wystarczy uważnie penetrować pomieszczenia i zwracać uwagę na każdy szczegół. Podpowiedzi kryją się nawet w błahych notatkach czy tez pozornie nic nieznaczących plakatach. Jednak z jednym zadaniem miałam poważny problem i przyznaje, że straciłam przez nie wiele nerwów. Żeby nie zdradzić zbyt wielu szczegółów mogę tylko napisać, iż zagadka ta polegała na podaniu właściwego hasła do komputera. Jeśli ktoś obawia się, że sterowanie może sprawiać kłopoty przy tych ciągłych ucieczkach i pozbywaniu się potworów, przyczepiających się do ciała, to jest w błędzie. Opanowanie sterowania opiera się w dużej mierze na intuicji i nie wymaga dużego wysiłku, a gra na PSP daje sporo przyjemności. Grafika prezentuje się bardzo zachęcająco, mimika postaci jest naturalna i szczegółowa. Wszystkie inne elementy również zostały dobrze wykonane.

 

 

Godziny spędzone na graniu w Silent Hill: Shattered Memories z pewnością nie należą do straconych, ponieważ mimo wymienionych przez mnie minusów, rozgrywka zapewnia dużo frajdy i satysfakcji. Nie jest tak straszna jak przewidywałam, ale dreszczyk emocji zapewnia. Jak już wcześniej wspomniałam, najbardziej przeszkadzało mi to nieustanne uciekanie i brak możliwości walki z potworami. Oczywiście dla innych takie rozwiązanie może okazać się plusem. Mój Chłopka uważa, że gra dzięki temu jest mniej przewidywalna, bo często gubimy drogę, kręcimy się w kółko i kilkukrotnie wracamy w to samo miejsce.

Podziel się!

Okładka gry:

Silent Hill Shattered Memories

Dodatkowe informacje:

  • Producent: Climax
  • Wydawca: CD Projekt
  • Wydawca Oryginału: Konami
  • Premiera Świat: 2010-01-19
  • Premiera Polska: 2010-03-05
  • Gatunek: AkcjaPrzygodoweTPPSurvival horror
  • Ocena: 4,4/6
  • Wymagania Minimalne: Procesor: Intel Pentium D 3,0 GHz/ AMD Athlon 64 X2 3800, lub lepsze Karta Graficzna: NVIDIA 8800 GT, ATI Radeon HD 3870, lub lepsze Pamięć RAM: Windows XP/Vista/Win7 -2Gb RAM Dysk Twardy: Ok. 4,42 GB wolnego miejsca na dysku Karta dźwiękowa: kompatybilna z DirectX 9.0c/10 Wspierane Systemy: Windows XP (SP2)/ Vista/Win7

Komentarze:

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: