Minecraft Story Mode Season 2

Opis:

Michał Lipka

MINECRAFTOWEJ HISTORII CIĄG DALSZY

 

Przyznam to już na wstępie – nigdy nie potrafiłem zrozumieć, co niby takiego ma w sobie cały ten Minecraft. Powód tego stanu rzeczy był prosty: nigdy w niego nie grałem. Nie pociągała mnie oprawa graficzna (co ciekawego może zaoferować gra o tak… hmm… kanciastym wyglądzie?), nie zachęcał też fakt, że mam do czynienia z produkcją niezależną. Sława? Uznanie? Nauczony doświadczeniem wiedziałem niestety, że niewiele to znaczy, szczególnie w dzisiejszym świecie. W końcu jednak postanowiłem zaryzykować i sięgnąłem po Minecraft Story Mode Season 2–- głównie ze względu na ciekawie się zapowiadającą, przygodową fabułę. Liczyłem na chwilę rozrywki, coś dla zabicia czasu, a tymczasem otrzymałem produkt, który tak bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, że do chwili obecnej nie mogę wyjść z podziwu dla twórców, jak coś tak prostego, przekuli w rewelacyjny produkt końcowy.

 

Najpierw zacznijmy jednak od fabuły. Podtytuł Story Mode w końcu do czegoś zobowiązuje, prawda? Szczególnie, że całość ma formułę serialu, z podziałem na poszczególne epizody. Głównym bohaterem jest Jesse, który całkiem niedawno ocalił świat i teraz jest bohaterem. Nie pozostaje to bez wpływu na jego życie, a relacje z przyjaciółmi nie układają się najlepiej. Przygody się skończyły – szkoda – i teraz nadszedł czas, by każdy zaczął żyć własnym życiem. W końcu jednak jedna z przyjaciółek wzywa go do siebie. Powód? Nie do końca jasny, ale już na wstępie Jesse będzie musiał zmierzyć się z grasującymi w kopalni zombie. To jednak dopiero początek – i to przy okazji początek nowej przygody. Starzy towarzysze znów będą musieli połączyć siły i stawić czoła niezwykłemu zadaniu z tajemniczym artefaktem-rękawicą i… zagubioną lamą w tle!

 

Nieważne, czy graliście w poprzednią część tej serii czy też nie, jeśli tylko zechcecie zacząć swoją przygodę z Minecraftem w tym właśnie momencie, śmiało możecie to zrobić. Znajomość wcześniejszych przygód nie jest tu do niczego potrzebna, zaczyna się nowy rozdział historii, a ten zdecydowanie wart jest poznania. Zaczyna się oczywiście niepozornie – długie wprowadzenie, dużo rozmów bohaterów, chwila grania w postaci przejścia przez kawałek miasta, zaraz kolejne rozmowy, pierwsze zadanie… Powoli odkrywamy świat zbudowany jakby z klocków, świata, w którym możesz rozbierać różne obiekty na elementy, zbierać „klocki” i wykorzystywać do tworzenia własnych rzeczy. Zbieractwo i kreowanie oraz wpływanie na otoczenie to jeden z najważniejszych elementów rozgrywki. Kolejnym są zadania do wykonania, a te najczęściej wiążą się z kolejnymi przygodami. Czasem jest to coś prostego, jak zbudowanie pomnika czy danie psu kości, czasem zdecydowanie bardziej epickiego i wymagającego zręczności.

 

Tryb rozgrywki Minecrafta jest typowy dla RPG-ów. Chodzimy, szukamy, działamy. Wchodzimy także w interakcje z innymi postaciami, a co za tym idzie, dużo także rozmawiamy. Wymiana zdań jest o tyle ciekawa, że musimy decydować o tym, co chcemy odpowiedzieć. Niby nic dziwnego, bo na takich rozmowach opiera się multum gier tego typu, jednak w tym konkretnym przypadku mamy limit czasu na udzielenie odpowiedzi.

 

Jak prezentuje się strona techniczna produkcji? Grafika jest prosta. Rozpikselowane postacie i taki sam świat to cecha rozpoznawcza Minecrafta, choć jeśli bliżej przyjrzeć się całości, nie jest wcale zła. Wręcz przeciwnie, rozgrywka pozwoliła mi przekonać się do niej, a wszystko to ma swój niezaprzeczalny urok; trochę zabawny, trochę słodki. Do tego dochodzi też dobrze dobrana muzyka, równie nieskomplikowana, co strona wizualna. Królują więc wesołe dźwięki, choć bywają też bardziej mroczne i szybsze melodie. Sterowanie także jest proste, standardowe przyciski (kursory albo WSAD, które służą także do obracania kamery) oraz myszka.

 

Całość, chociaż może nie jest to najtrafniejsze porównanie, pod wieloma względami przypominała mi stare Tomb Raidery, gdzie praktycznie cały ruch postacią odbywał się przy użyciu klawiszy ruchu. Przede wszystkim jednak Minecraft ma swój charakter i wciąga w swój otwarty, losowo generowany świat, od którego ciężko się oderwać. Nie jest to gra trudna, ale nie zniechęca łatwością, a przy okazji pozwala się odprężyć w niezobowiązujący sposób: – czy to w gronie przyjaciół, dbając o innych, czy też w bardziej samolubnym trybie. Jest jednak jeden zasadniczy problem: nawet zasiadając do gry z postanowieniem spędzenia nad nią tylko kilku, kilkunastu minut, łatwo jest stracić poczucie czasu. Ale to akurat jeden z takich problemów, które śmiało można zaliczyć produkcji in plus.

Podziel się!

Okładka gry:

Minecraft Story Mode Season 2

Dodatkowe informacje:

  • Wydawca: Techland
  • Wydawca Oryginału: Telltale Games
  • Premiera Polska: 11 lipca 2017
  • Gatunek: Gry Komputerowe
  • Format: 135x167mm
  • Liczba Graczy: 1 osoba
  • Przedział Wiekowy: 6-9, 10-14
  • Ocena: 5/6
  • Wymagania Minimalne: System operacyjny: Windows 7 Service Pack 1 lub nowszy I CPU: Core 2 Duo 2.4 GHz I RAM: 3 GB I Karta Graficzna: ATI lub NVIDIA 1024 MB RAM I DirectX: 11 I HDD: 10 GB I Karta Dźwiękowa: zgodna z Direct X 11 Brak oficjalnego wsparcia dla zintegrowanych kart graficznych Intel

Komentarze:

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Wstąp do klubu Kulturalnych. Karta otwiera drzwi do świata stworzonego przez Ciebie. Dodawaj książki, komiksy, gry, filmy do swojej przechowywalni wspomnień kulturalnych. Przy każdym darze kulturalnym znajdziesz wstążki, dzięki którym będziesz mógł dodawać je do swojej magicznej kolekcji. Daj się poznać z tej lepszej strony.