Karty Nightmares

Opis:

Dizzy

Często sięgam po gry, filmy i książki w klimacie horroru, jednakże kart z przerażającymi grafikami jeszcze nigdy nie widziałam i nie miałam. Wydawnictwo Trefl niedawno wypuściło na rynek karty „Nightmares" („Koszmary"), których sama nazwa mówi za siebie i sama ona wystarczyła, aby zdobyć moje zainteresowanie. Zwyczajnie nie mogłam przepuścić okazji obejrzenia jakichś obrzydlistw.
Autorem ilustracji na kartach jest Mariusz „Noistromo" Siergiejew. Widząc jego pseudonim od razu przyszło mi na myśl, że nawiązuje on do Obcego i właśnie w jego klimacie ujrzę grafiki. W dużej mierze się nie myliłam – w niewielkiej książeczce dołączonej do kart znajdują się informacje odnośnie artysty oraz jego inspiracji, w których kosmita odegrał niebanalną rolę. Autor lubi wywoływać w odbiorcy uczucie obrzydzenia, lęku, niepokoju, uwielbia przykuwać wzrok. Pragnie, aby potwory, które przedstawił na kartach, budowały atmosferę i były jednocześnie ich tłem. Noistromo pisze o swoich grafikach z prawdziwą fascynacją i czytając o nich, aż zazdrościłam mu oddaniu dla swojej pasji! Jednocześnie bardzo polubiłam jego przekorność i zapragnęłam go poznać, ze względu na inspirowanie się twórczością Howarda Phillipsa Lovecrafta i serią Resident Evil, w której zakochałam się już w najmłodszych latach życia (posiadanie dwóch starszych braci zobowiązuje). Ponadto bardzo spodobał mi się sposób, w jaki Noistromo „wypowiada się" o swoim warsztacie i o tworzeniu prac, ponieważ nie uzależnia się jedynie od technik cyfrowych – korzysta z tradycyjnych środków przekazu (mam na myśli m.in. papier i ołówek), co niestety przy dzisiejszej technice zanika. Znam wiele utalentowanych osób, które – o zgrozo – wykorzystują do tworzenia jedynie programy graficzne.
Jak już wcześniej wspominałam, twórca kart „Nightmares" przykuwa ogromną wagę do klimatu swoich prac. Grafiki na jego kartach budują atmosferę grozy, już sam ich „spód" przyprawia o dreszcze. Ilustracja na nim przypomina pająka z demonicznym łbem (a raczej łbami), który zamiast odnóży posiada zmutowane ludzkie kończyny, a jego makabryczność nawet nie dorasta do pięt pozostałym monstrum! Moją faworytką plugawości jest królowa karo, za którą przyznałabym autorowi Niepokojową Nagrodę Nobla, gdyby taka istniała – patrząc na nią prawdziwie się przeraziłam. Uwiódł mnie także jeden z Jokerów, który kojarzy mi się z pomniejszym demonem z serialu „Ash vs. Evil Dead". W pozostałych postaciach widać wpływ m.in. gry „Deadspace", jednak są to raczej luźne nawiązania. As wraz z blotkami (karty 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10) przypominają nieco rytualne znaki, jednak nie trudno odgadnąć ich karciane kolory. Cała talia ogólnie jest wyjątkowo klimatyczna i mroczna. Świetnie mi się nią grało z przyjaciółmi, którzy niecierpliwie oczekiwali ujrzenia kolejnych grafik. Dodatkowo, dla stworzenia koszmarnego nastroju, włączyłam w tle muzykę, którą inspirował się Noistromo, m.in. Roberta Richa i Lustmord. Muszę przyznać, że to bardzo ciekawe doświadczenie, a wieczór z tymi kartami zaliczam do jak najbardziej udanych.
Karty „Nightmares" są bardzo udaną talią, z której bez wątpienia będę często korzystać, choćby dla samych grafik. Wydawnictwo Trefl postarało się tutaj o miły dodatek dla osób niepotrafiących grać w karty – poza nimi i książeczką o autorze grafik, znajduje się tutaj także taka, która przedstawia zasady kilku gier (kierki, makao, remik, wist, 66). A wszystko to zapakowane w małe pudełeczko, dzięki czemu talia idealnie nadaje się na podarek dla miłośnika horrorów, gier i powieści grozy, potworów lub ogólnej makabry. Polecam spotkanie z obrzydlistwami Noistromo!

Podziel się!

Okładka gry:

Karty Nightmares

Dodatkowe informacje:

  • Tytuł Oryginału: Karty Nightmares
  • Wydawca: Trefl
  • Gatunek: Gry Karciane
  • Ocena: 6/6
  • Plusy: Zawartość pudełka: 55 kart broszura z zasadami do 5 gier karcianych (kierki, wist, remik, makao i 66) broszura z biogramem artysty

Komentarze:

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: