Hanafuda

Opis:

Dizzy

Hanafuda to tradycyjne karty Kraju Kwitnącej Wiśni. Nie są żadną konkretną grą, a talią składającą się z 48 kart równo podzielonych na każdy z 12 miesięcy roku kalendarzowego. Dosłowne tłumaczenie nazwy to „karty kwiatów".
Powyższy streszczony opis Hanafudy to wszystko, co dotychczas wiedziałam o tych japońskich kartach. Interesuję się kulturą tego kraju, a więc rzeczą obowiązkową było dla mnie bliższe zapoznanie się z jego tradycyjnymi rozrywkami, w tym wypadku właśnie kartami.

 

Wydawnictwo Trefl podaje Hanafudę w niezwykle eleganckim opakowaniu. Pudełko, w którym znajdą się karty, jest wyłożone czarnym materiałem przypominającym zamsz, co już w pierwszej chwili zrobiło na mnie ogromne wrażenie. A gdy zobaczyłam samą talię... oniemiałam z zachwytu! Rysunki na kartach są po prostu zjawiskowe, każdy z elementów graficznych nawiązuje do kultury japońskiej. Grafiki przedstawiają przede wszystkim kwiaty, z których słynie Kraj Kwitnącej Wiśni, nie brakuje tutaj także zwierząt, ptactwa, owadów czy intrygujących zwojów. Najbardziej zachwyciły mnie karty przedstawiające luty (widnieje na nich piękna wierzbówka i kwiaty śliwy) oraz marzec, na którym zdecydowanie zakrólowały kwiaty wiśni. Pozostałe miesiące są niemniej urocze, jednak to te dwa wcześniej wspomniane skradły moje serce.

 

Gdy skończyłam podziwiać karty, zabrałam się za studiowanie instrukcji do gier, które Hanafuda oferuje. Po raz kolejny zostałam mile zaskoczona, bowiem instrukcje były dwie – jedna w języku polskim, druga angielskim. Znajdują się tutaj wyjaśnienia trzech gier o różnym poziomie trudności – Łączenie kwiatów, Koi-koi oraz Mushi. Aby w nie zagrać należy nauczyć się przyporządkowywania roślin do miesięcy, co bardzo ułatwia rozgrywkę oraz rozróżniania rodzajów kart, co wbrew pozorom nie jest wcale trudne. Gry, które oferuje talia Hanafudy są proste, jednak niektóre wymagają bardziej wytężonego myślenia. Przy każdej z nich świetnie się z chłopakiem bawiłam, choć z czasem – niestety – rozgrywki stały się dość monotonne. Najbardziej polubiliśmy Koi-koi, która z trzech zaprezentowanych przez Wydawnictwo Trefl gier pochłonęła nas na długie godziny. Z początku może wydać się ona dość trudną grą, ponieważ polega na planowaniu, tworzeniu sekwencji oraz podejmowaniu ryzykownych decyzji, jednak po zagłębieniu się w zasady staje się niezwykle jasną i przyjemną grą, idealną na rozluźnienie po ciężkim dniu. Tę grę zdecydowanie polecamy najbardziej.

 

Poza standardowymi wyjaśnieniami zasad gier znalazło się także miejsce na przedstawienie historii „kart kwiatów" oraz ich znaczenia. Nawet nie wyobrażacie sobie, jak pokrętną i ciężką drogę przeszła talia Hanafudy, aby stać się całkowicie legalną! Najbardziej zaskoczyło mnie to, że pierwszej (zgodnej z prawem) produkcji ów kart podjęła się firma Nintendo, znana przede wszystkim współcześnie z gier wideo – i podobno wydaje je do dziś, niekiedy w bardziej popkulturowych wersjach. Intrygujące jest także to, że za popularyzację Hanafudy odpowiada Yakuza, której nawet nazwa wywodzi się właśnie z tych tradycyjnych japońskich kart! Nie sądziłam, że historia kart może być taka fascynująca!

 

Karty Hanafuda to świetny sposób na spędzenie atrakcyjnego wieczoru z drugą osobą. Jest to także niesamowita przygoda dla miłośnika zwyczajnych, europejskich kart oraz kultury Japonii. Ponadto te karty są tak przepiękne, że najchętniej oprawiłabym je wszystkie w ramkę i powiesiła nad łóżkiem. Polecam także zajrzenie do Internetu i odnalezienie innych gier, które można rozegrać za pomocą Hanafudy – Haich-chachi jest równie wciągająca jak Koi-koi!

Podziel się!

Okładka gry:

Hanafuda

Dodatkowe informacje:

  • Tytuł Oryginału: Hanafuda
  • Wydawca: Trefl
  • Liczba Graczy: 2-6
  • Przedział Wiekowy: od 8 lat
  • Wersja Językowa: Polska
  • Ocena: 6/6

Komentarze:

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: