Smakosz

Zwiastun:

Opis:

Power Metal Warrior

 

Potwór prosto z piekła, potwór który żeby przetrwać musi żywić się ludzkimi organami, stwór, który potrafi wyczuć strach i do tego nie tak łatwo go zabić. Tak któż z nas nie pamięta horrorów z podobną historią, gdzie stwór miał za zadanie przerazić, wzbudzić obrzydzenie wśród widza. Jest to jeden z rodzajów horrorów, które zawsze były kręcone w dużych ilościach. Demony, mordercy, czy tematyka piekła bardziej mniej kręciła, jednak jako fan tego gatunku lubię też zapoznawać się też z takimi rodzajami gdzie mamy stwory. Cóż pomysłowość filmowców w Hollywood wg mnie dawno temu się skończyła, ale w roku 2001 jako zobaczyłem film „Smakosz" to stwierdziłem że jeszcze nie jest tak źle z tymi filmowcami. Wiem postać tego filmu może śmieszyć, bo jest to stwór, który ma skrzydła, posturę człowieka, a wygląd nieco jakieś jaszczurki, ale potrafi wzbudzić grozę, potrafi przerazić i pamiętam do dziś jaki wpływ na mnie ten film wywarł. I muszę przyznać, że tym razem filmowcy nawet się popisali, bo dawno nie było tak wyrazistego i pomysłowego stwora, która ma jakąś historię, który ma ciekawe cechy i moce. Podobać się może to że stara się ukrywać jako człowiek, ubiór, czy też prowadzenie upiornej ciężarówki, która też potrafi wzbudzić strach, przerażenie, podobać się może to że potrafi latać, że nie tak łatwo go zabić, czy też to że potrzebuje jeść ludzkie organy jak oczy czy serce. Postać wydała się na tyle ciekawa, że „Smakosz" to jeden z takich najlepszych horrorów ostatniej dekady.

 

Sam stór to nie jedyna mocna strona tego filmu. Fabuła też jest tutaj dobrze zaplanowana i dobrze poprowadzona a dwóch głównych bohaterów zagrało to fantastycznie. Choć to mało znani aktorzy to jednak potrafili oddać strach, przerażenie i inne elementy które wydają się bardzo rzeczywiste i autentyczne, dlatego duże brawa dla Justina Longa, który wcielił się w Derrego i Giny Phillips która wcieliła się w Trish. To oni jako rodzeństwo odkrywają główną rolę w filmie, oczywiście poza samym stworem prosto z piekła. Rodzeństwo jedzie do rodziców, podczas podróży trafiają na kierowcę starej furgonetki, która gdzieś ich tam męka. Kiedy udaje im się uciec przed owym drogowym psychopatą to jednak to nie koniec konfrontacji z tajemniczym prześladowcą. Wszystko się zmienia kiedy widzą kiedy wrzuca ów prześladowca coś do rury prowadzącej do krypty pod starym kościołem. To coś to worek u plamiony krwią i ciekawość zwycięża w głównych bohaterach. Co znajdą w krypcie? Co wrzucał ów prześladowca? Kim on jest? Czego chciał od głównych bohaterów? Czy przeżyją kolejne spotkanie z prześladowcą?

 

Jest kilka niedociągnięć, czy też zbyt bardzo ubarwione niektóre elementy, ale całościowo ów horror wypada znakomicie. Przede wszystkim klimat jest. Zwłaszcza podczas podróży autostradą, podczas zwiedzania skrypty, czy tego jak jest przedstawiana postać Smakosza. Ciarki potrafią przejść i to nie raz. Widz siedzi twardo w fotelu czekając na koniec tej mrocznej historii. Do tego dochodzi naprawdę dobra gra aktorska tych dwojga młodych aktorów i dawno aktorzy nie byli tak przekonujący w horrorze, widać trzymanie w tajemnicy postaci Smakosza i jego furgonetki przed aktorami zdało swój egzamin i pozwoliło osiągnąć przerażenie i to takie autentyczne. Mocną stroną filmu jest też sceny mordu, scenografia, okolice, czy stary kościół z tzw. kryptą śmierci, czy charakteryzacja stwora, to wszystko sprawia że „Smakosz" to nie lada gratka dla fanów gatunku. Nic dziwnego że film doczekał się kontynuacji, a w tym roku ma się ukazać trzecia część przygód Smakosza.

 
Oceń ten artykuł
(1 głos)

 

Podziel się!

Komentarze:

Kod antyspamowy
Odśwież


Okładka wydania:

Smakosz

Dodatkowe informacje:

Na naszej stronie nie stosujemy reklam. ;)
Prosimy o dodanie naszej witryny do białej listy.
Ustawienia przeglądarki lub Biała lista (adblock)