Złodziejka Książek

Zwiastun:

Opis:

Ag.

Przełom lat 30. i 40. XX wieku. Niemcy na chwilę przed wybuchem wojny. Młodziutka Liesel trafia do rodziny zastępczej. Jej nowa matka jest surowa i pochmurna jak chmura burzowa, za to ojciec rozumie uczucia małej dziewczynki. Właśnie straciła brata, z powodu którego bardzo cierpi, mama ją porzuciła, a na dodatek okazało się, że nie umie pisać i czytać, przez co dzieci w szkole się z niej nabijają. Nowy ojciec nadrabia z nią zaległości, ucząc ją liter i zaszczepiając tym samym w Liesel pasję do czytania. Tym hobby zjednuje sobie wiele osób – w tym żonę burmistrza. Gdy w domu pojawia się Żyd, Liesel czyta mu nawet, gdy ten jest nieprzytomny. W ten sposób nawiązuje się między nimi przyjaźń. Oboje lubią czytać. Słowa stają się jej obsesją. Tego zainteresowania nie może zrozumieć jej szkolny przyjaciel i sąsiad, Rudy. Chłopak ma za złe Liesel kradzież (choć dziewczyna twierdzi, że tylko pożycza) książek, a nie jedzenia. Tymczasem wojna, która do tej pory była gdzieś z dala, zaczyna zakradać się do spokojnego miasteczka. Mieszkańcy muszą kryć się w piwnicach. By wesprzeć nieco upadłych na duchu Niemców, dziewczyna opowiada im historię, którą kiedyś przeczytała.
„Złodziejka książek" to film nakręcony na podstawie książki o tym samym tytule. Główna rola przypadła młodziutkiej Sophie Nélisse, obok której możemy zobaczyć m.in. Geoffreya Rusha („Jak zostać królem", „Elizabeth: Złoty wiek", „Piraci z Karaibów") czy Emily Watson („Anna Karenina", „Czas wojny").
Wiele wątków udało się upchnąć na przestrzeni nieco ponad dwóch godzin filmu. Przyjaźń, rodzina, wojna, śmierć, kwestia Holocaustu i człowieczeństwa – a to wszystko widziane oczami (na dodatek niesamowicie wielkimi oczami!) dziecka, które nie bardzo rozumie, o co w tym wszystkim chodzi. Nie wie, czemu musi palić książki, które tak kocha i dlaczego to błąd, gdy ojciec wstawia się za żydowskim znajomym. Wiele kwestii zostało jedynie muśniętych z wierzchu, o niektórych zaledwie wspomniano (jak o głodzie, który dotknął Niemców). Cały film pokazany jest z perspektywy dziecka, dotyka jego problemów i z nim głównie jest związany. Inne kwestie są gdzieś z boku, cały świat skupia się na tym, co przeżywa i myśli Liesel. A ona jest przecież tylko dzieckiem, małą dziewczynką. Bije się z chłopcami, biega za piłką, czyta książki, uczy się i wygłupia. To właśnie widzimy przez znaczną część filmu. Czasem tylko dorastająca Liesel błyśnie jakąś cenną myślą, wypowiedzianą na głos.
Narratorem sprawującym pieczę nad całym filmem jest Śmierć (mówiąca głosem Rogera Allama), która wcale nie przypomina kostuchy z kosą, lecz jak sama o sobie mówi, jest dość przeciętna. Już na początku filmu oznajmia oglądającym, że wszyscy umrzemy i przeprasza za spojlery. Mimo ponurej otoczki, w jednej ze scen ujawnia swoje odczucia co do ludzi, których musi zabrać. Nieraz wyraża również podziw dla Liesel, którą traktuje jak perłę wśród tony kamieni.
Czegoś brakuje w obrazie, który stworzył Brian Percival na podstawie książki Markusa Zusaka. Czegoś bardziej związanego z wojną, czegoś przerażającego, prawdziwego, czegoś dosłownego, nie jedynie aluzyjnego. To raczej baśń umieszczona w czasach II wojny światowej, niż relacja z tamtych dni. Być może książka uzupełnia braki filmu. Zachęcam do sprawdzenia tego osobiście.

 
Oceń ten artykuł
(3 głosów)

 

Podziel się!

Komentarze:

Kod antyspamowy
Odśwież


Okładka wydania:

Złodziejka Książek

Dodatkowe informacje:

Na naszej stronie nie stosujemy reklam. ;)
Prosimy o dodanie naszej witryny do białej listy.
Ustawienia przeglądarki lub Biała lista (adblock)