Zwierzogród

Zwiastun:

Opis:

Protzner

Każdy czasem lubi pójść do kina na film animowany. Prosty, zabawny, można zabrać dzieci. Wszyscy będą się dobrze bawić, a potem zapomną co widzieli i pójdą na pizzę, która będzie pod względem wartości kulturowej przedstawiała dokładnie to samo co film. Oto pułapka, która czyha na nieostrożnych: „Zwierzogród". Można się bardzo zawieść na filmie wyglądającym jak kolejna miałka produkcja bez polotu. Uwaga, zostały tu przedstawione aktualne i bardzo ważne problemy w formie, która jest przystępna dla większości widzów!

 

Fabuła przypomina typową familijną opowieść z rodzaju „od zera do bohatera". Oto młody królik płci żeńskiej (króliczyca? króliczka? w każdym razie samica królika) ma marzenie, by zostać policjantką. Jako niesamowicie uparte i dzielne stworzenie, stawia w końcu na swoim i trafia na komendę policji w wielkiej metropolii – tytułowym Zwierzogrodzie. Na miejscu spotyka lisa – cwaniaka i wraz z nim musi rozwiązać kryminalną zagadkę.

 

W Zwierzogrodzie (i poza nim) żyją zwierzęta wszelkiej maści. Drapieżniki i roślinożercy współistnieją na zasadach ustalonych przez zaawansowane normy społeczne. Coś jednak zaczyna się psuć: niektóre drapieżniki zaczynają znów „dziczeć". Pojawiają się głosy mówiące, że za niebezpiecznym zachowaniem pewnych zwierząt stoi ich kod genetyczny, że nie da się tego uniknąć. Wywołuje to w mieście falę strachu, zaczynają się protesty i prześladowania. Społeczeństwo jest podzielone. Coś nam to przypomina? Oj, nawet bardzo.

 

Film zaskakuje aż do ostatniej sceny. Nic nie jest takie, jak się na początku wydaje, a zakończenie jest bardzo nieprzewidywalne. Jednocześnie udało się przedstawić wręcz wzorowo mechanizmy ksenofobii i rasizmu, które są przecież jednym z najbardziej żywotnych problemów naszych czasów. Osobiście uważam, że powinno się tę produkcję odtwarzać przymusowo, jak najszerszej widowni, po trzy razy dziennie. Istnieje pewna niewielka szansa, że świat poszedłby dzięki temu w odrobinę lepszym kierunku.

 

Co więcej można o „Zwierzogrodzie" napisać? Wszystko stoi tu na bardzo wysokim poziomie. Animacja, muzyka, dubbing (również polskie tłumaczenie). Już po paru minutach seansu okazuje się, że to nie jest zwykły film. Mamy tu doskonale zbalansowaną mieszankę thrillera, kryminału, dramatu, a nawet horroru i science – fiction. W sali kinowej równie często śmiały się kilkuletnie dzieci, co dorośli, obie grupy z pewnością poczuły dreszcz emocji i odrobinę obowiązkowego wzruszenia.

 

No i jeszcze, zupełnie poważnie – od dawna nie widziałem tak dobrego filmu. Polecam wszystkim. Każdemu. Idźcie do kina.

 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

 

Podziel się!

Komentarze:

Kod antyspamowy
Odśwież


Okładka wydania:

Zwierzogród

Dodatkowe informacje:

Współpracujemy z: