Kronika Opętania

Zwiastun:

Opis:

Power Metal Warrior

Gatunek horror przeżywa kryzys i to już od kilku ładnych lat. Brakuje naprawdę godnych uwagi produkcji, albo jest tylko ciekawa historia, albo ciekawe tylko morderstwa, albo upiorna, zjawa, czy tez w końcu klimat, które też ciężko poczuć w produkcjach z tego gatunku. Brakuje zaskoczenia to fakt, ale cóż poradzić ostatnio na topie jest tematyka opętań, egzorcyzmów i złych duchów. To też „Kronika Opętania" pod tym względem nie jest filmem oryginalnym, ale jeśli chodzi o rok 2012 to był to jeden z tych horrorów, który miał dość ciekawą historię i klimat. Co niektórych widzów na pewno też przyciągnął przed ekrany to, że w filmie jest polski akcent.

 

Ale czy film, może być kiepski kiedy nad ostatecznym efektem czuwał Sam Raimi? I właściwie „Kronika Opętania" przypomina poniekąd" Wrota Do Piekieł" z tym, że jest to film nieco ambitniejszy. Spytacie dlaczego? Bo jest to horror, który o dziwo niesie jakieś wartości, stara się czegoś nauczyć, na coś uczulić widza. Chodzi tutaj o rodzinę. W tym filmie jest spory nacisk na relację ojca, z córkami, które przeżywają rozstanie ojca Clyde'a (Jefrey Dean Morgan) z jego żoną Stephanie (Kyra Sedwick). Pokazane jest w tym filmie rozterki ojca, który jednak mimo swoich zawirowań i samotnego życia, bardzo mocno kocha swoje córki i byłą żonę i zrobi dla nich wszystko. W tym filmie ładnie została ukazana ta miłość ojcowska, o to jak walczy o dobro swoich bliskich. To poświęcenie, to oddanie jest godne podziwu. Dość rzadko spotykane jest w horrorach, żeby pojawiał się motyw dramatu, takiej rozterki i problematyki rodzinnej, czyli rzeczy naturalnych, z którymi każdy z nas się czasami boryka, bo ileż jest problemów między małżonkami, rozwodów itp., co czyni film dość oryginalnym. To jest jedna strona tego filmu. Drugą jest historia typowa dla horroru, bo o to córka głównego bohatera, Em kupuje na wyprzedaży stare pudełko, które ma zły wpływ na ową dziewczynką. Z czasem dziewczynkę opętuje zły duch, który jest pochodzenia ....polskiego. Miły polski akcent pojawia się w filmie i to nawet słychać, jak demon mówi do dziewczynki. Zaskakujące, ale jakże miłe uczucie, kiedy nasz ojczysty język pojawia się w hollywodzkiej produkcji. Same opętanie i czas kiedy dziewczynka jest opętana jest dość przerażający, ale znowu nie tak bardzo. Za scen brutalnych czy strikte przerażających, które przyprawiają o szybsze bicie serca jest kilka, ale jest i tak stosunkowo mało. Przez co film nieco traci na swojej atrakcyjności.

 

„Kronika Opętania" to film przede wszystkim klimatyczny i dość dobrze zrealizowany, gdzie motorem jest klimat i fabuła, a nie efekty i hektolitry krwi, a kiedy zobaczy się świetną grę aktorską Morgana i wiele innych smaczków, to można dojść do wniosku, że jest to porządny film, który warto obejrzeć. Do tego jeszcze historia, która tak naprawdę wydarzyła się naprawdę, co sprawia, że film jest jeszcze bardziej przerażający. Szkoda tylko, że mam wrażenie że dramat rodzinny odgrywa tutaj większą rolę aniżeli opętanie dziewczynki, czy też sama sfera grozy. Przez co film mnie rozczarował jako film grozy. Film warty obejrzenia, ale nie jest to produkcja do której będzie wracać kilkakrotnie.

 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

 

Podziel się!

Komentarze:

Kod antyspamowy
Odśwież


Okładka wydania:

Kronika Opętania

Dodatkowe informacje:

Współpracujemy z: