Pamięć Absolutna

Zwiastun:

Opis:

Power Metal Warrior

To co się dzieje obecnie w hollywood nie do końca mnie zachwyca, bo co raz więcej prequelów, sequelów, remaków, opierania fabuły na komiksach, książkach czy nawet już grach komputerowych. To tylko dowodzi, że pomysły się skończyły i próbują zarobić na znanych tytułach. Czy tylko ja z wielkim dystansem podchodzę do takich produkcji? Nie powiem pojawiają się dość często udane próby nawiązania do klasyków, tutaj dumnie wymienię „Coś" czy „Teksańska Masakra Piłą Mechaniczną". Gdy świat obeszły wieści, że szykowany jest remake klasyka kina s-f oraz akcji - „Pamięci Absolutnej" z Arnoldem Schwarzenegerem to pojawiło się zniesmaczenie i przerażenie. Bo czy taki klasyk, który wciąż się dobrze ogląda, potrzebuje remaku? Odświeżenia? Czy jest możliwe zrobienie filmu bazując na tej samej fabule i zrobienie nieco innego filmu, które nawiązuje do oryginału, jednocześnie będąc jakby oddzielnym, samodzielnym filmem? I najważniejsze pytanie jakie się powinno postawić: czy dorównał remake oryginałowi?

 

„Pamięć absolutna" w wykonaniu Lena Wisemana(współtwórcy takich filmów jak Godzilla, Dzień niepodległości czy Faceci w czerni) jest filmem który właściwie pozwala pozytywnie myśleć o popularnych teraz przeróbkach, odświeżeniach starych filmów. Przede wszystkim film, który jest dynamiczny, pełnym akcji i choć fabuła jest niemal podobna, gdyż też opowiada że pracownik fabryki, którego dręczą koszmary, któremu śni się że jest tajnym agentem i w dodatku nieszczęśliwym własnym życiem, postanawia udać się do firmy RECALL, która zajmuje się przenoszeniem człowieka do krainy fantazji, marzeń i właśnie wtedy główny bohater Doug Quaid ( grany przez Collina Farella) dowiaduje się, że jest tajnym agentem. Tylko nie wiem dla kogo pracuje? Dla mocarstwa Cohaagena (Bryan Cranston), który chce zdominować świat? Czy może dla ruchu oporu, który walczy o wolność? Ta niewiadoma, sprawia że film jest pełen ciekawych zwrotów, zaskoczeń i choć oglądałem i znakomicie pamiętam oryginał, to jakoś nie przeszkadzało to w oglądaniu nowej wersji. Plusem jest to, że historia jest nieco inaczej opowiedziana, jest nieco inne miejsce, inaczej jest poprowadzona akcja i to jest atut tego remaku. Jest oderwanie się od oryginału, choć jest sporo podobnych sytuacji, jak choćby to że Doug ma koszmar, że jego żona Lori (Kate Beckinsale) chce go zabić, że poszedł podobnie jak Schwarzeneger do RECALL, czy też scena gdzie pojawia się kobieta z trzema cyckami. Są to miłe nawiązania, które jak wspomniałem, nie przeszkadzają w oglądaniu produkcji. Film jest dobrym filmem akcji, bo są pościgi, strzelanina, walka wręcz, wybuchy itp., ale również świetnym filmem s-f, gdzie pokazuje ciekawą wizję przyszłego świata, ciekawej architektury i rozwiązań technologicznych i świetnie ta wizja skomponowała się z efektami komputerowymi. Wizualnie produkcja prezentuje się momentami nawet lepiej jak oryginał. Jest to naprawdę niezłe widowisko, które nie opiera się tylko na dobrych efektach i nowinach technologicznych, ale dobrze opowiedzianej historii, która kryje intrygę i momentami ma się wrażenie że się ogląda „Tożsamość Bourna" wymieszany z „Raport Mniejszości". Aktorstwo to jest rzecz, która może niektórych gdzieś tam intrygować. Bo główny bohater nie jest takim typowym mięśniakiem jak ten z oryginału, ale Colin daję radę, bo stara się grać emocjami, swoim zmieszaniem co do tożsamości, tym kim naprawdę jest, z kim trzyma. Świetne to zinterpretował i jest to nieco inny bohater jak ten z oryginału. I porównywać kto jest lepszy nie mam zamiaru, uważam że każdy zagrał głównego bohatera na swój sposób.

 

Nowa wersja „Pamięci Absolutnej" jest świeża, dynamiczna, pełna akcji, a fabule jest naprawdę wciągająca i nawet znanie na pamięć starej wersji nie psuje dobrego seansu. Są ciekawe pomysły, jest nieco inne opowiedzenie fabuły i wiele innych świeżych pomysłów i w połączeniu z kilkoma znanymi motywami z oryginału sprawia, że „Pamięć Absolutna" to bardzo dobre kino akcji oraz s-f jakiego ostatnio brakuje. Myślę, że kto lubi takie filmy jak „Raport Mniejszości" a także ci którzy znają oryginał powinni obejrzeć, bo tym razem otrzymaliśmy nie wiele gorszą przeróbkę niż oryginał, a to dość rzadkie zjawisko. I powili zaczynam, gdzieś nieco z większym optymizmem patrzeć na owe „przeróbki".

 
Oceń ten artykuł
(1 głos)

 

Podziel się!

Komentarze:

Kod antyspamowy
Odśwież


Okładka wydania:

Pamięć Absolutna

Dodatkowe informacje:

Współpracujemy z: