Predator 2

Zwiastun:

Opis:

Power Metal Warrior

Lata 80/90 to bez wątpienia złoty okres dla kinematografii, gdzie postały wg mnie najlepszy filmy, wykreowana tyle różnych postaci, potworów, czy innych kreatur, które same w sobie odniosły ogromny sukces, a dzisiaj tylko bazują na sukcesie tamtych filmów czy sławie tamtych postaci. Wystarczy spojrzeć na takie tytuły jak „Hellraiser : Revelation", „Coś" czy w końcu „Predators" który miały ożywić jedną z najważniejszych i najsławniejszych postaci kina s-f lat 80/90, jednak nie do końca to wyszło, choć sam film w sobie nie był zły. Problem leży raczej w tym, że zarówno klasyczna pierwsza część i krwawa dwójka były wg mnie na tyle dopracowane i przemyślane, że ciężko było osiągnąć coś równie dobrego.

 

Pierwsza część z Arnoldem Schwarzanegerem to klasyk, który połączył s-f z elementami horroru, który narodził nową postać, równie straszną co obcy Ridleya Scotta. Był silny główny bohater, który podjął bezwzględną walkę z przybyszem z obcej planety, który poluje na ludzi w celu zdobycia trofeów. Mocną stroną tamtej części było, to że przez długi czas nie był pokazany ów obcy przybysz. Ten patent nie mógł zostać wykorzystany w kolejnej części. Sukces pierwszej części był ogromny to też kontynuacja nikogo nie zdziwiła. Jednak z tamtego składu nie wiele zostało Schwarzeneger był zajęty Terminatorem 2, a John Mctierman „Polowaniem na Czerwony Październik" i tak o to za kamerą stanął twórca 5 części Koszmaru z Ulicy Wiązów, a główną rolę dostał Danny Glover i posturą przypomina nawet Arnolda. „Predator 2" to nieco inny film aniżeli część pierwsza. Tam była tajemniczość, była zagadka, można było poczuć grozę, tutaj jest nieco inaczej. Jest pokazanie zwyczajów obcego przybysza, pokazane jest jak się zachowuje. Druga część wydaje się być bardziej rozbudowana i zróżnicowana niż część pierwsza i ciekawym efektem jest wplecenie tutaj elementów kina sensacyjnego – pościgi, walka policji z przestępczością, wojna gangów, czy też elementów porządnego thrillera, gdzie jest morderca, a policja prowadzi śledztwo w celu schwytania go. Zamieniono dżunglę z pierwszej części na dżunglę miejską, a więc miasto gdzie jest terror, walka o przetrwanie w dobie wojny gangów, oddział komandosów zamieniono na porucznika policji i agentów CIA, którzy próbują złapać Predatora. Wszystko jest inne, a jednak film ma swój urok bo łączy jak wspomniałem elementy kina sensacyjnego, thrillera i s-f, a nawet horroru, co widać po scenach dość obrzydliwych jak choćby obdarcie ze skóry, a jednak to jest jego mocnym atutem. Mamy bowiem rok 1997 Los Angeles, wojna gangów i podczas jednego z starcia z policją, cały gang zostaje wybity i tożsamość sprawcy policji nie jest znana. Porucznik Mike Harrigan (Danny Glover) oraz jego przyjaciele próbują rozwikłać zagadkę. Czy uda im się powstrzymać obcego, który ma przewagę nad ludzką istotą?

 

„Predator 2" wzbudza różne opinie, od pozytywnych, aż po negatywne. Dla mnie przez długi czas druga część nie istniała, była o takim miłym dodatkiem do pierwszej części. Brakowało mi Arnolda, takiej męskiej nawalanki jak w przypadku pierwszej części, jednak później dostrzegłem urok drugiej części, gdzie jest bardzo dobra fabuła, pełna, akcji, ciekawych zwrotów i bardzo brutalnych scen. Momentami ma się wrażenie, że się ogląda thriller czy też film sensacyjny co też jest plusem i ciekawym urozmaiceniem. Mocną stroną tego filmu jest bez wątpienia aktorstwo, gdzie każda z postaci jest wyrazista, Gary Busey gra tajemniczego agenta Peter Keyes, który fascynuje się obcym przybyszem, Bill Paxton zagrał wyśmienicie Jerrego Lamberta, który wnosi nieco komediowego elementu no i Danny Glover, który zagrał twardego porucznika, która tak łatwo się nie poddaje i konfrontacja jego z Obcym, przypomina tą z Arnoldem z pierwszej części. Film, może faktycznie słabszy od pierwszej, ale nie znacznie i dwójka jest tuż za nią. Gorąco polecam!

 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

 

Podziel się!

Komentarze:

Kod antyspamowy
Odśwież


Okładka wydania:

Predator 2

Współpracujemy z: