Red Lights

Zwiastun:

Opis:

Power Metal Warrior

Czy wierzycie w nadprzyrodzone umiejętności? Czy potraficie sobie wyobrazić że ktoś potrafi czytać w myślach, że ktoś zgina jakieś przedmioty typu łyżka? Przyprawia was takie coś o dreszcze? A może zawsze uważaliście że to jedna farsa i że tak naprawdę są to naciągacze pieniędzy którzy swoim show chcą zdobyć sławę i niezły dorobek? Właśnie o tym opowiada nowy film hiszpańskiego reżysera, scenarzysty Rodrigo Corteso (znanego z dość ciekawego i dobrze przyjęto „Pogrzebany") który nosi tytuł „Red Lights". Reżyser zaprosił do współpracy doborowych aktorów, których nazwiska przyciągają już uwagę, no bo jak przejść obok takich nazwisk jak : Robert de Niro, który po raz kolejny wciela się w mrożącą krew w żyłach postać i momentami przypomina się jego kreacja z mrocznego „Harry Angel", Sigourney Weaver, której w tym przypadku bliżej do postaci z „Osady" a niżeli z „Obcego" czy też w końcu jednym z bardziej utalentowanych aktorów młodego pokolenia czyli Cillian Murphy, który już budził strach grając psychopatę w „Red Eye" czy też szalonego stracha na wróble w „Batman Początek". Mając takich aktorów, ciekawy pomysł na fabułę i jednego z tych dobrze zapowiadających się reżyserów musiało wyjść coś dobrego. „Red Lights" to film z dość tajemniczym, mrocznym klimatem i czasami gdzieś przypomina to klimat grozy z horrorów, jednak trzeba pamiętać że to thriller w całej swej okazałości, gdzie właśnie wplecione zostały elementy horroru, czy też dramatu, który właściwie się wiąże z życiem Margaret Mathesson, która walczy na swój sposób, która oprócz wykładania przedmiotu na uczelni, która codziennej swej pracy, która polega na sprawdzaniu owych nadprzyrodzonych zjawisk czy też umiejętności tzw. mediów, musi na co dzień przeżywać stratę bliskiej osoby. W tej kreacji Sigourney Weaver sprawdziła się znakomicie i są momenty kiedy się współczuję bohaterce to jakie ciężkie życie prowadzi. Ten dramat momentami potrafi nawet wzruszyć, jednak nie jest to motyw główni i tez nie ta bohaterka gra tutaj pierwsze skrzypce. Otóż mamy młodego ambitnego pomocnika owej wykładowczyni, której jej pomaga w pracy. Tom Buckley grany przez Cilliana jest ambitny, momentami tajemniczy i pragnie sprawdzić czy umiejętności sławnego medium Simona Silvera (w tej kreacji świetnie Robert De Niro) są autentyczne. Niby prosta fabuła, która z każdą minutą rozrasta się i nic już nie jest tak przewidywalne jak mogłoby się wydawać. Kiedy są momenty że już wszystko wiemy i już jesteśmy bliscy odkrycia to pojawia się motyw, który budzi wątpliwość i znów trzeba szukać poszlak od samego początku. Każda z tych trzech postaci została świetnie zagrana i jest to prawdziwa uczta dla oczu. De Niro mimo swojego wieku ostatnio zalicza dziwne rola, a to komedie a to jakieś takie bez wyrazu, tym razem pokazał swoją klasę i jego kreacja budzi momentami grozę i przyprawia o dreszcze. Pod względem aktorskim film jest świetnie, podobnie jest z kwestiami bardziej technicznymi. Montaż, zdjęcia to kawał porządnej roboty i widać że jest to robota fachowców. Do tego reżyser Corteso pokazał tutaj się z lepszej strony niż przy „Pogrzebany" gdzie wszystko się działo wokół trumny i zakopanego faceta, tutaj jest więcej miejsc, więcej akcji, więcej zwrotów i sam klimat o wiele ciekawszy. Film trzyma w napięciu od początku do końca, budząc ciekawe pytania typu czy naprawdę są ludzie o nadprzyrodzonych zdolnościach? Ludzie, którzy wyróżniają się jakimiś szczególnymi mocami? Czy to wszystko jest udanym show, po którym ludzie biją brawo? Ciekawa fabuła, bardzo dobre aktorstwo, dobra reżyseria i mroczna, budząca emocje muzyka sprawiają, że „Red Lights" to film który zapada w pamięci, to film który w tym roku śmiało zalicza się do tych ciekawszych jeżeli chodzi o thriller. Film godny polecania i obejrzenia przy zgaszonych światłach, czekając z niecierpliwością na wielki finał filmu.

 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

 

Podziel się!

Komentarze:

Kod antyspamowy
Odśwież


Okładka wydania:

Red Lights

Dodatkowe informacje:

Współpracujemy z: