American Hustle

Zwiastun:

Opis:

Moody

 

Już za chwilę, w nocy z niedzieli na poniedziałek czasu polskiego, odbędzie się 86. Ceremonia wręczenia Oscarów. Jednym z głównych faworytów tej gali jest film Davida O. Rusella pt. ,,American Hustle''. Zaintrygowany tak dużą popularnością tego filmu oraz dobrymi recenzjami znakomitych krytyków, postanowiłem na własne oczy przekonać się w czym tak naprawdę tkwi fenomen tego filmu.
Głównym bohaterem jest Irving Rosenfeld – błyskotliwy oszust który w krótkim czasie razem ze swoją kochanką stają się obiektem zainteresowania FBI. Nie trudno zauważyć niezwykłej metamorfozie jakiej poddał się Bale, specjalnie dla tej roli. Osoby (a szczególnie panie) które wcześniej miały okazję oglądać umięśnioną sylwetkę aktora w ,,Mrocznym Rycerzu'' albo wychudzoną postać w ,,Fighterze'', mogą poczuć się ogromnie zaskoczone. Specjalnie do tej roli aktor musiał bardzo mocno przytyć. Ale powracając do samego filmu – bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie sama muzyka. W jednej chwili mogłem doznać klimatu z przełomu lat '70 i '80-tych. Ery disco, stawianych na żel włosów, szerokich spodni typu ,,dzwony'' i wszędzie dostępnych narkotyków. Irving i jego kochanka Sydney (Amy Adams) prowadzą z pozoru legalny biznes, pod przykrywką którego sprzedają falsyfikaty dzieł sztuki i wyciągają wysokie prowizje za pośrednictwo w nieistniejących pożyczkach. Na trop ich działalności wpada ambitny agent Richie DiMaso (mocno opalony B.Cooper). Cała trójka nie mając zbytniego wyboru zawiera, deal'. W zamian za skorumpowanie burmistrza i polityka z New Jersey – oczywiście pod okiem FBI – Irving i Sydney mieli uniknąć długoletniego więzienia, a samego DiMaso oznaczałoby to prestiż i spełnienie jego marzeń o lepszym kraju. Burmistrz Carmine Polito (Jeremy Renner) to człowiek powszechnie szanowany i mocno związany z władzą któremu nie po drodze z korupcją. Mocno odporny na lobbing jest ciężkim zadaniem dla DiMaso. Agent FBI jest coraz bardziej porywczy i oczekuje natychmiastowych wyników akcji co wcale nie ułatwia oszustom zadania. Postacią wartą wspomnienia jest ubiegłoroczna laureatka Oscara – Jennifer Lawrence. Jej rola choć nieco marginalna, idealnie ubarwia wątek faceta rozdartego między kochanką z którą łączy go wzajemna fascynacja oraz interesy, a żoną i jej synem. Niestety fabuła mnie dosłownie nie kupiła – po za wcześniej wspomnianą muzyką Danny'ego Elfman'a (,,Jeździec bez głowy'', ,,Spiderman'' czy ,,Faceci w Czerni'') i charakteryzacją wiernie oddającą realia tamtych lat, nie jestem w stanie wymienić innych mocnych stron tego filmu. Oś akcji zupełnie nie wypaliła, brakowało wątku sensacyjnego, który przewijałby się od pierwszych minut filmu. Brak fragmentów które mogłyby wywołać jakieś zaskoczenie, nawet takie małe. Nie pomógł przewijający się gdzieś w połowie filmu sam Robert De Niro – grający groźnego gangstera – myślę że jego rola mogłaby być nieco bardziej rozwinięta. Film trwający dobre dwie godziny powinien się wręcz prosić o eksplozje akcji i niezapomniane momenty. Niestety nic takiego się nie stało.

 

american-hustle-1a

american-hustle-1b

american-hustle-1c

 

Osobiście bardzo się zastanawiam dlaczego ten film dostał tyle nominacji (aż dziesięć!). Przez dużą część krytyków uważany jest za murowanego faworyta do kilku Oscarów. Ciekawostką może być też to że pomimo głównej roli napawającej całe tempo filmu – Christian Bale spotkał się z dość chłodnymi ocenami. Starając się podsumować całość stwierdzę że kto będzie chciał iść na ten film może się sporo zawieść. Ale nie koniecznie musi tak się stać – w końcu każdy z nas ma inny gust, nawet ten filmowy.

 
Oceń ten artykuł
(3 głosów)

 

Podziel się!

Komentarze:

Kod antyspamowy
Odśwież


Okładka wydania:

American Hustle

Dodatkowe informacje:

Współpracujemy z: