Biegnij, Chłopcze, Biegnij

Zwiastun:

Opis:

Lolek90

Filmów opowiadających o okrucieństwie holokaustu powstało bardzo wiele. Większość z nich opowiada autentyczne historie. Ryszard Polański wiernie przedstawił biografię znanego polskiego muzyka, Władysława Szpilmana, który uciekł z warszawskiego getta, a Agnieszka Holland w nominowanym do prestiżowego Oscara filmie „W ciemności" brawurowo przedstawiła historię Polaka mieszkającego we Lwowie, Leopolda Sochę, który z narażeniem życia ratował wyznawców judaizmu w lwowskich kanałach.

 

Historia głównego bohatera filmu "Biegnij chłopcze, biegnij" w reżyserii Pepego Danquarta - Srulika, kilkuletniego chłopca wyznania żydowskiego, który ucieka z piekła warszawskiego getta jest nie mniej wzruszająca. Srulika poznajemy jako wykończonego kilkumiesięczną wędrówką włóczęgę, który ostatkiem sił dociera do jakiejś chaty na skraju jednej z wsi niedaleko stolicy. Niepewny tego, co go spotka puka do drzwi, poczym upada na biały śnieg. W swojej sennej wizji widzi grupkę chłopców takich jak on, do której dołącza. Ci chłopcy dają mu pierwszą szkołę życia, uczą jak przetrwać w lesie i wśród ludzi. Któregoś dnia wszyscy znikają i Srulik znowu zostaje sam. Korzystając z rad przyjaciół udaje mu się przetrwać do zimy. Po obudzeniu chłopiec odczuwa sympatię kobiety, do której drzwi domu zapukał. Ona sama traktuje go jak syna – w trosce o jego przyszłość uczy chrześcijańskich modlitw, pokazuje mu jak ma postępować w kontaktach z nowymi ludźmi, wymyśla nową historię życia chłopca, daje nowe buty. Srulikowi, który przedstawia się jako Jurek Staniak, żyje się u niej jak we własnym domu. Niestety, wojenna rzeczywistość zmusza go do dalszej wędrówki. Dzięki swojemu sprytowi udaje mu się wyjść cało z niejednej sytuacji w których wiele dorosłych poddało by się. Jurek spotyka na swojej drodze zarówno ludzi dobrych, którzy chętnie oferują mu swoją pomoc, jak i złych, którzy za kilka złotych potrafiliby zdradzić miejsce jego pobytu, a nawet pozbawiłoby go życia. Bardzo dobrze ukazuje to scena, w której jeden lekarz nie chce pomóc przywiezionemu do szpitala chłopcu po tym, jak jego ręka została poważnie uszkodzona podczas prac w gospodarstwie. Dlaczego? Bo dziecko jest wyznania żydowskiego. Na drugi dzień inny lekarz podejmuje się zabiegu, jednak już nie mającego na celu uratowania ręki chłopca, lecz jego życia. Gdyby nie bezwzględność pierwszego medyka, ręka Jurka zostałaby prawdopodobnie uratowana, a nie amputowana. Po tym nie bardzo mógł znaleźć pracę. Trafił jednak na ludzi, którym mógł pomóc w prostych pracach gospodarskich. W końcu trafił do rodziny Kowalskich, gdzie nie tylko zaprzyjaźnia się z ich córką, ale i pomaga ojcowi rodziny w fachu kowalskim. Rodzina traktuje go jak członka rodziny. Chłopiec chodzi z nimi do kościoła, na wiosnę przystępuje do Pierwszej Komunii Świętej. Paradoksalnie sielanka mija po ogłoszeniu końca wojny, kiedy o Jurka dopominają się rodacy. Odwieziony do stolicy chłopiec odnajduje dom w którym mieszkał z rodziną oraz sklepikarkę, która rozpoznaje w nim najmłodszego synka swoich znajomych – Srulika. Po zajrzeniu do okien swojego domu chłopiec przypomina sobie spotkanie z ojcem, które przypomniał sobie Jurek. Tata kazał synkowi nigdy się nie poddawać, ale też nie zapominać, jakiej jest narodowości. Z bólem serca, rezygnując tym samym z życia u rodziny Kowalskich, decyduje się wypełnić wolę ojca, który poświęcił swoje życie, aby ocalał jego synek.

 

Historia Srulika opowiada losy Yorama Friedmana, mężczyzny narodowości żydowskiej, który jako zaledwie ośmioletni chłopiec uciekł z warszawskiego getta i ukrywał się po okolicznych wsiach i lasach. Po obejrzeniu premiery filmu „Biegnij chłopcze, biegnij" wyznał: „Chwilami wyznał, jakby rzuciło mnie 70 lat wstecz". Nie da się ukryć, że reżyser znakomicie uchwycił w swoim dziele wojenną rzeczywistość – pościgi za uciekinierem, huki strzelaniny w oddali, bezwzględność oficerów niemieckich względem rodzin ukrywających Żydów. Ukazuje świat, w którym wychował się Yoram.

 

Niewątpliwie dużą zaletą filmu jest obsadzenie w głównej roli braci bliźniaków – Andrzeja i Kamila Tkaczów, którzy świetnie i całym sobą wcielili się w postać kilkuletniego Jurka. Mieli ku temu wspaniałe predyspozycje – drobni, ciemni, z miłymi twarzami. W za dużych ubraniach wyglądali bardzo autentycznie. Sceny, w których musieli uciekać nie były im obce, ponieważ jak sami przyznali, wielokrotnie słyszeli opowieści o podobnych historiach od swojego dziadka, którego dzieciństwo przypadło właśnie na okres II wojny światowej.

 

Film poleciłabym szczególnie młodemu widzowi. Takiemu, który jeszcze nie do końca wie w jakich realiach żyli jego dziadkowie i pradziadkowie. Starszy widz nie znajdzie w nim nic nowego – kolejna pocztówka wysłana z okresu II wojny światowej, która pokazuje straszliwy wojenny obraz z ludzkimi odruchami w tle.

 
Oceń ten artykuł
(3 głosów)

 

Podziel się!

Komentarze:

Kod antyspamowy
Odśwież


Okładka wydania:

Biegnij, Chłopcze, Biegnij

Dodatkowe informacje:

Współpracujemy z: