|
Agnieszka Zydroń (Życie Na Kredyt)
Kredyty to największa pułapka XXI wieku. Najpierw mamią wizją szybkiego
wzbogacenia się, a potem duszą kolosalnymi odsetkami. Konsumpcja i brak
edukacji finansowej, sprawiają, że coraz więcej osób wpada w ich sidła.
Życie na kredyt to poradnik o tym jak unikać problemów. Przybliża nam
obraz współczesnego kredytobiorcy, tłumaczy, które pożyczki są
bezpieczne, a które najlepiej omijać szerokim łukiem. Dokładnie obrazuje
proces ich zdobywania: powody, oczekiwanie, chwilę euforii, a potem
psychiczne i fizyczne uzależnienie od każdej raty.
Na szczególną uwagę zasługuje tu rozdział poświęcony wychowaniu młodego
pokolenia. Kupowanie dziecku wszystkiego, czego tylko zapragnie,
sprawia, że gdy dorośnie nie może ono odmówić sobie żadnej przyjemności.
Co w efekcie prowadzi do utraty kontroli nad własnymi wydatkami. Jest tu
również wiele przydatnych wskazówek, które można bezpośrednio przełożyć
na własne życie. A także mnóstwo informacji mało znanych, a bardzo
ważnych. Czy wiedzieliście na przykład, że samochód wzięty w leasing i
opóźniony w spłacie nawet o jedną ratę, może zostać odebrany
właścicielowi, a pieniądze jakie wcześniej za niego wpłacił nigdy nie
zostaną zwrócone? Takich kruczków prawnych w umowach jest znacznie
więcej.
Choć na okładce widnieje napis „poradnik”, to moim zdaniem tej książce
znacznie bliżej jest do literatury faktu. Opisuje ona tak szeroki zakres
tematyczny i merytoryczny poruszonego zagadnienia, że śmiało można ją
wziąć za pozycję o ekonomii i finansach ogólnie. Jej głównym celem nie
jest prowadzenie nas za rękę i mówienie „tak nie wolno”, ale
przybliżenie obrazu polityki na której opiera się rynek kredytów i
sprawienie by czytelnik sam doszedł do właściwych wniosków.
Na tle wszystkich książek tego typu jakie znam, tą oceniam najlepiej. W
Życiu na kredyt nie ma naiwności, nachalnej edukacji ani przeświadczenia
autora o własnym geniuszu. Pani Agnieszka jest po prostu kobietą o
rozległej wiedzy, którą chętnie się z nami dzieli.
To nie kredyty, pożyczki i inne formy subwencji są złe, ale powody ich
zaciągania. „Jesteśmy niewolnikami samych siebie. Naszej potrzeby
posiadania, naszych zazdrości, pozorów, które za wszelką cenę chcemy
zachować”.* Nie dajmy się im zwariować i dbajmy przede wszystkim o
siebie, a nie o przedmioty.
* s. 17
by VARIA. |