|
Kim Youngha (Wampir I Inne
Opowiadania)
Znacie na pewno takie dni w których wszystko jakby sprzysięga się
przeciwko Wam. Przedmioty martwe „ożywają i mszczą się” na Was za
wsze czasy. Ale to nic, w porównaniu z tym, co spotkało bohatera
opowiadania „Co się stało z tym mężczyzną, który utknął w windzie?”.
Coś nieprzewidywalnego i absurdalnego w swoim tragizmie.
Koreański autor Kim Youngha prezentuje nam coś niezwykłego. Pokonuje
bariery jakie otaczają realizm i fantastykę. Przykład mamy już na
okładce. Ogień o normalnej barwie – symbolizuje rzeczywistość, natomiast
ten niebieski – jest symbolem świata fantastycznego. Metafizyka jest tu
przeplatana z rzeczywistością tak delikatnie i precyzyjnie, że czytelnik
uwierzy w każde napisane słowo. Czytając utwory ma się wrażenie
bezustannego pragnienia odkrycia zakończenia, puenty, którą szykuje dla
nas autor.
Kim Youngha prezentuje nam 10 utworów, które są zapożyczone z jego
trzech tomików: „Pejdżer”, „Co się stało z tym mężczyzną,
który utknął w windzie?” i „Wrócił brat”.
Oprócz opowiadań fantastycznych pojawia się także kryminał
„Morderstwo w zakładzie fotograficznym”. Autor znakomicie buduje
napięcie, prowadzi dobrą grę pozorów, z zakończeniem jakiego się nie
spodziewamy.
Tytułowy „Wampir” pochodzi z listu, który narrator (alter ego
Kima) otrzymuje od pewnej kobiety. Metafizyka jest tu przedstawiona w
taki sposób, że wierzymy, że owy wampir istnieje. Autor nawiązuje tutaj
również do swojego opowiadania „Mogę odejść, gdy zechcę”, którego fabuła
zbyt bardzo przypomina mi „Rozbitka” Chucka Palahniuka.
„{…} co wyjdzie, jeśli podzielimy jeden przez nieskończoność? Zero.
Jestem zero.”
W opowiadaniu „Piorunochron” wyjątkowo narratorem jest kobieta.
Bardzo dziwne opowiadanie, pełne jakiegoś mistycyzmu, nieodgadnionej
tajemniczości.
Autor pokazuje, że wszystko w życiu to tylko ciąg przyczynowo - skutkowy
napełniający ludzi bezustannym żalem, smutkiem i pogonią za miłością, za
uczuciem [„Twoje drzewo”].
Postaci są kreowane bardzo precyzyjnie z dużą uwagą skierowaną na
portrety psychologiczne. Mamy do czynienia np. z bohaterem niemalże
byronowskim, chorym psychicznie, zakochanym na zabój [„Śrubokręt –
moja miłość”]. Czy też bohaterowie o dziwnych fetyszach, np. obsesja
na punkcie mycia stóp smutnej kobiety, kobiety którą się pożąda
[„Rozdzierając płótno”]. Albo poruszenie tematu „samospalenia”,
które głównie dotyczy mężczyzn [„Mężczyzna, który sprzedał cień”].
Co się takiego dzieje, że oni nagle stają w płomieniach?
„Nie kochaj kobiet. To niebezpieczne {…} Kiedy pokochasz kobietę {…}
staniesz się niewidoczny.” [„Linia wysokiego napięcia”]
Moim ulubionym utworem jest ostatni, 10. zatytułowany „Przeprowadzka”.
Przez 19 stron trzyma czytelnika w ciągłym napięciu, istny dreszczowiec
łączący za sobą czasy najnowsze, w których dzieje się akcja, z czasami
Gaya (42-532 r.n.e.). Całkowicie nieprzewidywalny.
Opowiadania budzą w czytelniku chęć do refleksji, do zastanowienia się i
przeanalizowania świata, który ukazuje Youngha. To jedna z przyczyn dla
których, sięgnęłabym po tę książkę drugi raz.
by Miqa. |