|
Kim Munhak (Koreańczycy Chińczycy
Japończycy)
Kim Munhak, autor książki urodził się w koreańskiej mniejszości
narodowej zamieszkałej w Chinach, gdzie dorósł i się wychował.
Następnie, aby kontynuować swoją edukację wyjechał do Japonii. Obecnie
zajmuje się pisarstwem w trzech językach: japońskim, chińskim i
koreańskim. Dzięki znajomości języków i przebiegu dotychczasowego życia
robi to z niego przewodnika po trzech azjatyckich krajach, idealnego.
Szczególnie dla osób wciąż mało obeznanych z tymi kulturami.
Chiny, Korea, Japonia. Państwa azjatyckie, które z dnia na dzień brzmią
dla nas coraz mniej egzotycznie, ale wciąż nie wiemy o nich wiele. Jakie
są różnice między tymi krajami, co je łączy? Zapewne wiedzą to głównie
osoby, dla których te państwa są fascynacją, a pozostali – my, zwykli
zjadacze chleba, wiedzą o nich bardzo mało lub nic. Nie widzimy
większych różnic w kulturze, ubiorze i tradycjach, a sami obywatele tych
państw są ze sobą często myleni.
Książka napisana jest przyjemnym i prostym językiem. Nie znajdziemy tu
za wiele historii, geografii, czy polityki, która wielu mogłaby znużyć i
zniechęcić. W pierwszych rozdziałach przedstawione są różnice językowe
na przykładzie zabawnych sytuacji, które spotykały zdezorientowanych i
nieświadomych Koreańczyków, czy Japończyków w obcych państwach.
Rozdziały te doskonale poprawiły mi humor, a ubaw miałam po pachy. W
innych rozdziałach możemy poczytać o kuchni, wyposażeniu i budowli
domów, oraz kobiecej sylwetce i urodzie. Znajdziemy w niej też
przemyślenia o pluciu, moczu, czy też puszczaniu „bąków”, czyli o
podstawowych zachowaniach dotyczących kultury, które w porównaniu do
naszych polskich zasad, mogą oburzać, choć przyznam szczerze: byłam
zaskoczona, ale nieoburzona, ponieważ każdą kulturę powinno się
akceptować i szanować. Jest też fragment poświęcony ukochanym (czy też
znienawidzonym) przez wszystkich teściach.
Sam autor mówi o tych trzech krajach, które są bliskie jego sercu, że
żadnego z nich nie wartościuje, ani nie wywyższa. Wszystkie kocha tą
samą, równą miłością oraz szczyci się, że udało mu się przekroczyć
dzielące je bariery i zaakceptować na tyle, aby móc w nich żyć i je
doceniać.
W pozycji jest zawartych i przeanalizowanych wiele aspektów, lecz
zdecydowanie zbyt powierzchownie dla tych, którzy interesują się tymi
państwami. Nie mniej książka na pewno warta przeczytania, chętnie będę
do niej powracać i czytać jeszcze raz fragmentami, a Wam i innym będę
podsuwać pod nos tą ciekawą lekturę. Czy mielibyście ochotę poczytać coś
podobnego o krajach europejskich, czy słowiańskich? Ja bardzo i liczę na
to, że znajdzie się osoba, która w odpowiedni sposób się tego podejmie.
Za możliwość
przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu Kwiaty Orientu
i portalowi Sztukater.
by seduction. |